- Cena w ogłoszeniu to życzenie sprzedającego - rynek wycenia grę dopiero w chwili zakupu.
- Na eBayu filtr „sprzedane” pokazuje realne transakcje, a PriceCharting liczy średnie głównie dla wydań NTSC-U.
- Realne ceny gier retro to mediana pięciu do dziesięciu sprzedaży z ostatnich dwóch-trzech miesięcy, bez zestawów.
- Sama płyta, komplet i egzemplarz w folii to trzy osobne rynki z osobnymi cenami.
O wartości gry retro mówi wyłącznie cena, za którą ktoś ją faktycznie kupił - nie kwota z aktywnego ogłoszenia. Zanim wycenisz egzemplarz albo klikniesz „kup teraz”, sprawdź oferty zakończone sprzedażą z ostatnich dwóch-trzech miesięcy. Porównuj przy tym wyłącznie egzemplarze o takim samym stanie, kompletności i regionie.
Dlaczego „wystawione za” nic nie mówi?
Cena w ogłoszeniu to życzenie sprzedającego. Zawyżone oferty potrafią wisieć miesiącami, a kolejni sprzedawcy kopiują je przy wystawianiu własnych egzemplarzy - i ceny ofertowe dryfują w górę bez ani jednej zawartej transakcji.
Działa tu też efekt przetrwania. Gry wycenione rozsądnie znikają szybko, a przeszacowane zostają na liście wyników. Przeglądając aktywne oferty, widzisz więc głównie te, których nikt nie chciał kupić. To najgorszy możliwy punkt odniesienia dla wyceny.
Ogłoszenie mówi tylko tyle, że ktoś chciałby dostać konkretną kwotę. Rynek odpowiada dopiero w chwili zakupu i obie liczby potrafią się mocno rozjechać - w obie strony. Ten sam mechanizm działa bowiem i odwrotnie. Rzadkie, poszukiwane wydanie potrafi zniknąć w godzinę za kwotę wyższą niż jakiekolwiek wiszące ogłoszenie.
Gdzie znaleźć ceny transakcyjne?
Na eBayu zaznacz w filtrach opcję „sprzedane” (sold items) - zobaczysz wyłącznie zakończone transakcje z faktycznymi kwotami. Wyniki zawęź do właściwego regionu wydania, bo globalne wyszukiwanie miesza ze sobą wersje PAL i NTSC. Uważaj jednak na sprzedaż przez propozycję ceny - serwis pokazuje wtedy kwotę wyjściową, a nie zaakceptowaną, więc część wyników bywa zawyżona.
Filtr ofert zakończonych pokazuje też drugą stronę rynku - przedmioty, które nie znalazły kupca. Zestawienie jednych z drugimi mówi więcej niż sama lista sprzedaży, bo widzisz, gdzie kończy się cierpliwość kupujących.
Serwisy agregujące, takie jak PriceCharting, liczą średnie ze sprzedaży na eBayu - głównie dla rynku amerykańskiego, czyli wydań NTSC-U. Dla wydań PAL traktuj je jako wskaźnik trendu, nie wycenę. Na polskich platformach ogłoszeniowych historia sprzedaży bywa niedostępna. Obserwuj więc interesujące cię oferty i notuj, które faktycznie znikają jako kupione, zamiast ufać cenom z ogłoszeń.
Sprawdzaj też daty transakcji. Sprzedaż sprzed roku opisuje inny rynek niż sprzedaż z zeszłego tygodnia. Jeżeli ostatnio nic się nie sprzedało, poszerz okno czasowe, ale traktuj starsze kwoty jako coraz słabszą wskazówkę.
Porównuj egzemplarz z egzemplarzem
Sama płyta, komplet i egzemplarz w folii to trzy osobne rynki z osobnymi cenami. Do tego dochodzi region (PAL, NTSC-U, NTSC-J) oraz wariant wydania. Premierowe wydanie i budżetowe wznowienie Platinum to różne pozycje, choć tytuł ten sam - Crash Bandicoot doczekał się w Europie obu. Ten sam tytuł potrafi mieć kilka numerów katalogowych, po jednym na każdy wariant i rynek.
Punktem wyjścia jest więc identyfikacja wydania. Ustal kod katalogowy z grzbietu pudełka, region i wariant, zanim otworzysz wyszukiwarkę - inaczej zestawisz swoje wydanie premierowe z czyimś wznowieniem i wyciągniesz błędny wniosek. Opisy tytułów znajdziesz w naszym katalogu gier.
Zanim porównasz ceny, opisz własny egzemplarz tak, jak widziałby go kupujący, czyli podaj stan płyty, kompletność druków, wariant wydania i region. Czym dokładnie różni się komplet od samej płyty, wyjaśniamy w poradnikach w dziale dla kolekcjonerów.
Pułapki wyceny - outliery, zestawy i gorączka
Pojedyncza wysoka sprzedaż to nie rynek - czasem to po prostu licytacja dwóch zdeterminowanych osób. Patrz na medianę kilku transakcji, nie na rekord. Odrzucaj też zestawy, bo cena pakietu typu konsola plus dziesięć gier nie mówi nic o wartości pojedynczego tytułu. Jeśli chcesz wykorzystać zestawy do wyceny, rozbij je i sprawdź osobno ceny transakcyjne każdego istotnego elementu pakietu.
Uwzględnij koszt wysyłki, który przy imporcie potrafi zmienić cały rachunek, oraz skoki popytu. Zapowiedź odnowionej wersji serii albo serial na jej podstawie podbija ceny starych wydań na tygodnie. Kupując w gorączce, płacisz szczyt wykresu - po premierze zainteresowanie zwykle opada.
Patrz wreszcie na stan sprzedanych egzemplarzy, nie tylko na kwoty. Uszkodzone i niekompletne sztuki zaniżają obraz rynku, foliowane go zawyżają. Otwieraj zdjęcia zakończonych ofert i porównuj je ze swoim egzemplarzem, zamiast zestawiać same liczby.
Prowadź własny rejestr
Najprostsze narzędzie wyceny to arkusz kalkulacyjny z datą sprzedaży, kwotą, stanem, kompletnością i linkiem do oferty. Po kilku tygodniach zbierania danych zobaczysz realny przedział cen interesujących cię tytułów i od razu wyłapiesz zarówno okazję, jak i przeszacowanie.
Notuj także oferty, które miesiącami wiszą bez kupca - to informacja o suficie cenowym. Przy sprzedaży całej kolekcji wyceniaj tytuły pojedynczo, bo pakiet niemal zawsze schodzi poniżej sumy wartości części.
Ustaw też powiadomienia wyszukiwania dla konkretnych fraz, najlepiej z kodem katalogowym wydania. Dlaczego kompletne wydania żyją własnym cenowym życiem, tłumaczymy w tekście o grach w pudełkach.
Częste pytania
Ile zakończonych ofert wystarczy do wyceny?
Minimum kilka z ostatnich dwóch-trzech miesięcy, najlepiej pięć do dziesięciu. Licz medianę, odrzucaj skrajne wyniki i zestawy, które zaburzają obraz. Im rzadszy tytuł, tym więcej danych zbierz, bo pojedyncza transakcja częściej odbiega od reszty.
Czy ceny z eBaya można przenosić wprost na polski rynek?
Nie. Dochodzi koszt wysyłki, przy imporcie spoza Unii także opłaty graniczne, a rynek wydań PAL ma inną podaż i inny popyt niż amerykański. Traktuj zagraniczne kwoty jako orientację, nie wycenę.
Czy gra, której nikt nie wystawia, jest cenna?
Niekoniecznie. Mała podaż bywa skutkiem małego popytu - nikt nie wystawia, bo nikt nie pyta. Cenę potwierdza dopiero zakończona sprzedaż, a nie rzadkość ogłoszeń. Dotyczy to zwłaszcza gier sportowych i licencyjnych, wydawanych w ogromnych nakładach.
Rozmowa graczy
Komentarze trafiają do moderacji. Nie publikuj danych kontaktowych, płatniczych ani adresu.