Shadow of the Colossus - recenzja po latach

Ogromna kamienna sylwetka na tle pustej równiny w czerwono-atramentowej grafice drukarskiej
  • Shadow of the Colossus dostaje od redakcji 9/10 - po dwudziestu latach nadal nie ma drugiej takiej gry.
  • Cała przygoda to 16 pojedynków z kolosami, bez zwykłych przeciwników, bez miast i bez dialogów.
  • Dziś najlepiej zagrać w remake Bluepoint z 2018 roku na PS5 w trybie 60 klatek na sekundę.
  • Sterowanie i kamera zestarzały się we wszystkich wersjach, bo remake korzysta z kodu oryginału.

Shadow of the Colossus w recenzji po latach dostaje od nas 9/10. To gra dla osób, które lubią ciszę, obserwację i walkę jak zagadkę, a nie szybką akcję. Zamiast setek przeciwników ma szesnastu kolosów i pustą krainę. Najwygodniej poznać ją w remake'u z PS4 (2018), który na PS5 działa w 60 klatkach.

Werdykt redakcji 9/10 - dla kogo jest ta gra?

Ocena 9 na 10 wynika z prostego rachunku. Projekt świata, muzyka i sposób, w jaki gra mówi o winie i samotności, zasługują na komplet. Punkt odejmujemy za sterowanie i kamerę, które przeszkadzają w każdej z trzech wersji - na PS2, PS3 i PS4.

Shadow of the Colossus trafi do kogoś, kto w grach szuka nastroju i lubi rozszyfrowywać przeciwnika. Każdy kolos jest łamigłówką z ciała i kamienia. Najpierw patrzysz, potem próbujesz, spadasz, wracasz na grzbiet. Gracz, który chce ciągłej akcji, rozbudowy postaci i drzewka umiejętności, zgubi się w pustych równinach już w pierwszej godzinie.

Recenzję piszemy jako ocenę redakcji opartą na grze i jej historii wydań, a nie jako świeży test sprzętowy. Liczby dotyczące rozdzielczości i płynności podajemy za analizami Digital Foundry i dokumentacją wydawcy. Jeśli szukasz szerszego tła, gra prowadzi nasz ranking najlepszych gier na PS2.

O czym jest Shadow of the Colossus

Młody wędrowiec przywozi ciało dziewczyny do opuszczonej świątyni na odciętym od świata lądzie. Głos z góry składa mu ofertę - jeśli pokona szesnaście kolosów, dziewczyna może wrócić do życia. Tyle wiemy na starcie i tyle wystarczy. Reszta wychodzi na jaw powoli, w kilku krótkich scenach między walkami, a finału nie zdradzamy.

Grę stworzył zespół Sony Computer Entertainment Japan nazywany Team Ico, w reżyserii Fumito Uedy. Premiera w Ameryce Północnej odbyła się 18 października 2005 roku, w Japonii 27 października, a w Europie dopiero 17 lutego 2006 roku. Muzykę napisał Kow Otani. Shadow of the Colossus dzieli świat i filozofię projektowania z wcześniejszym Ico, ale nie wymaga jego znajomości.

Fabuła opiera się na niedopowiedzeniu. Nie ma tu dialogów do wyboru, dziennika zadań ani znajdziek wyjaśniających świat. Kraina jest pusta i piękna. Po kilku walkach zaczynasz się zastanawiać, czy słusznie robisz to, co robisz, i właśnie to pytanie gra zostawia z graczem na długo po napisach końcowych.

Szesnaście pojedynków, które są całą grą

W Shadow of the Colossus nie ma zwykłych przeciwników. Cała rozgrywka to 16 walk z bossami przeplatanych jazdą konną przez opustoszałą krainę. Wędrowiec ma miecz, łuk i konia Agro. Uniesiony miecz odbija światło i promień wskazuje drogę do następnego celu.

Każdy kolos to wspinaczka po żywym terenie. Futro na nogach i grzbiecie służy za uchwyt, a miejsca słabe świecą znakiem, gdy wędrowiec je odnajdzie. Pasek wytrzymałości ogranicza czas trzymania się na grzbiecie, więc walka jest serią prób, upadków i odpoczynków. Kolosy wodne, latające i niewielkie, szybkie bestie wymagają zupełnie innych pomysłów. Rozwiązanie zwykle tkwi w otoczeniu, a nie w refleksie.

Karta gry w naszym katalogu mówi o tym jednym zdaniem: wielkość robi wrażenie, gdy dajesz jej przestrzeń. Pierwsze minuty z kolosem najlepiej poświęcić na obserwację. Większość frustracji bierze się z pośpiechu, a nie z poziomu trudności.

Według zestawień Game Rant przejście głównego wątku zajmuje około 6,5 godziny, a ukończenie na 100% około 22 godzin. Krótko jak na grę z tego rankingu, ale bez sekundy wypełniacza. Po ukończeniu odblokowuje się wyższy poziom trudności i próby czasowe z nagrodami w postaci przedmiotów.

Technika i jej wiek - 2005, 2011 i 2018

Shadow of the Colossus istnieje w trzech wersjach, a każda inaczej radzi sobie z płynnością. Wersja z PS2 z 2005 roku była technicznym popisem, ale płynność skakała. Według opisu w Wikipedii gra zwykle działa gładko podczas jazdy przez krainę, a w szybkich momentach, zwłaszcza w walkach z kolosami, wyraźnie zwalnia. Dla twórców ważniejsze były skala, oświetlenie i futro kolosów niż stała liczba klatek.

W 2011 roku studio Bluepoint Games przeniosło grę na PS3 w zestawie The Ico & Shadow of the Colossus Collection. Europejska premiera przypadła na 28 września 2011 roku. Remaster obsługuje telewizory HD do 1080p, dźwięk 7.1 i stereoskopowe 3D. Richard Leadbetter z Digital Foundry porównał wtedy wersje PS2 i PS3 dla Eurogamera. Z jego analizy wynika, że w trybie 720p remaster trzyma 30 klatek, a wybór 1080p kosztuje spadki płynności przy wspinaczce na kolosa.

Trzecia wersja to pełny remake na PS4, wydany w Europie 7 lutego 2018 roku. Bluepoint przy pomocy Japan Studio zbudował od zera wszystkie modele i tekstury, ale zostawił kod oryginalnej gry z PS2. Zwykłe PS4 wyświetla obraz w 1080p i 30 klatkach. PS4 Pro daje wybór między 1440p skalowanym do 4K w 30 klatkach a 1080p w 60 klatkach. Remake dodał nowy układ sterowania, tryb fotograficzny i 79 ukrytych monet, za które dostaje się nowy miecz.

Na PS5 remake działa w ramach kompatybilności wstecznej, bez natywnej wersji. Według zestawienia serwisu Backwards Compatible tryb jakości daje tam 2160p w stałych 30 klatkach, a tryb wydajności 1080p w stałych 60 klatkach. Płyt z PS2 i PS3 konsola nie odczyta, więc oryginał i remaster zostają przy starszym sprzęcie.

Która wersja Shadow of the Colossus dziś?

Najlepszym wyborem dla większości graczy jest remake z PS4 uruchomiony na PS5 albo PS4 Pro w trybie 60 klatek. Na forum ResetEra w ankiecie o wersję dla nowego gracza wskazało go 78,3% z ponad 1200 głosujących, a 15,2% wybrało remaster z PS3. Zestawienie wersji wygląda tak:

Wersja Premiera w Europie Obraz i płynność Dla kogo
PS2 (oryginał) 17.02.2006 Rozdzielczość SD, płynność wyraźnie spada w walkach Kolekcjonerzy i osoby grające na oryginalnym sprzęcie
PS3 (The Ico & Shadow of the Colossus Collection) 28.09.2011 Do 1080p, 30 kl./s z deklaracji wydawcy, spadki w trybie 1080p Purystom, którzy chcą oryginalnej grafiki w HD, w pakiecie z Ico
PS4 (remake Bluepoint) 07.02.2018 1080p/30 na PS4, 1080p/60 lub 1440p/30 na PS4 Pro, 1080p/60 lub 2160p/30 na PS5 Większości graczy, zwłaszcza na PS5

Remaster z PS3 ma swoich obrońców. Zachowuje oryginalny styl Uedy, z mgłą i wyblakłymi kolorami, który remake zastąpił ostrzejszym, bardziej szczegółowym obrazem. Wersja z PS2 to dziś przede wszystkim przedmiot kolekcjonerski. Przed zakupem płyty sprawdź region, bo PS2 nie uruchamia gier z innego obszaru - opisujemy to w poradniku jak rozpoznać region wydania PAL i NTSC.

Warto zapamiętać

Remake był grą miesiąca w PlayStation Plus od 3 marca do 6 kwietnia 2020 roku. Jeśli wtedy go odebrałeś, sprawdź bibliotekę na konsoli - przy aktywnej subskrypcji może tam na ciebie czekać.

Zestarzałe sterowanie, nienaruszony nastrój

Najgorzej zniosło próbę czasu sterowanie i kamera. Wędrowiec reaguje z opóźnieniem, Agro skręca po swojemu, a kamera w ciasnych miejscach przy kolosie potrafi zasłonić cały widok. Remake złagodził część problemów nowym układem przycisków, ale fizyka i animacje pochodzą z tego samego kodu co w 2005 roku. Tom's Guide pisał w recenzji remake'u, że gra nadal się broni, choć jej sterowanie już nie.

Pusty świat dzieli graczy. Dla jednych długie przejazdy przez równiny to oddech między walkami i część opowieści. Dla innych to strata czasu bez nagrody. Gra niczego nie tłumaczy i nie prowadzi za rękę, co w 2026 roku zaskakuje bardziej niż w 2005.

Nie zestarzała się za to reżyseria emocji. Muzyka Kow Otaniego wchodzi dopiero wtedy, gdy wędrowiec zawiśnie na kolosie, a po każdej wygranej gra zamiast fanfar daje smutek. Ten pomysł skopiowało potem wielu twórców, ale rzadko z takim wyczuciem. Shadow of the Colossus nadal jest argumentem w każdej rozmowie o grach jako sztuce i dlatego znalazło się w naszym zestawieniu 15 gier z PS2, które zasługują na drugie życie.

Plusy i minusy

Plusy

  • Szesnaście pojedynków, z których każdy jest osobną zagadką
  • Kraina, która opowiada historię bez jednego dialogu
  • Muzyka Kow Otaniego i oprawa dźwiękowa walk
  • Remake z PS4 w 60 klatkach na PS5 i PS4 Pro
  • Krótki czas przejścia bez wypełniaczy

Minusy

  • Sterowanie z opóźnieniem i kapryśny koń we wszystkich wersjach
  • Kamera gubiąca się przy kolosach
  • Słaba płynność oryginału z PS2
  • Brak natywnej wersji na PS5

Więcej gier z tej epoki znajdziesz na stronie generacji PS2, a dane wydania i krótki opis na karcie Shadow of the Colossus.

Częste pytania

Którą wersję Shadow of the Colossus wybrać na start?

Remake z 2018 roku na PS4, najlepiej uruchomiony na PS5 albo PS4 Pro w trybie 1080p i 60 klatek. Remaster z PS3 wybierają gracze, którzy wolą oryginalny styl graficzny i chcą mieć w zestawie Ico.

Ile trwa Shadow of the Colossus?

Według zestawień Game Rant przejście głównego wątku zajmuje około 6,5 godziny. Ukończenie remake'u na 100%, ze wszystkimi monetami, to około 22 godziny.

Czy Shadow of the Colossus działa na PS5?

Remake z PS4 działa na PS5 w ramach kompatybilności wstecznej, w trybie 2160p i 30 klatek albo 1080p i 60 klatek. Natywnej wersji na PS5 nie ma, a płyt z PS2 i PS3 konsola nie odczyta.

Czy trzeba znać Ico przed Shadow of the Colossus?

Nie. Obie gry dzielą świat i styl Fumito Uedy, ale fabuła Shadow of the Colossus jest zamknięta. Ico dodaje tło, które docenisz po przejściu obu tytułów.

Czy remake zmienia rozgrywkę względem PS2?

W niewielkim stopniu. Bluepoint zbudował od nowa grafikę, ale zachował kod oryginału, więc kolosy, ich słabe punkty i fizyka są takie same. Nowe są układ sterowania, tryb fotograficzny i 79 ukrytych monet.

Źródła

Z archiwum

Czytaj dalej

Rozmowa graczy

Komentarze trafiają do moderacji. Nie publikuj danych kontaktowych, płatniczych ani adresu.

Dołącz do rozmowy