Login · Register
Wrzesień 07 2010 15:56:53

Rotator Bannerów
NAJNOWSZE RECENZJE

re 5 gold edition

mgs

RED DEAD REDEMPTI

NEW PS3GAMER SHOW

army of two: the 40th day

SPLIT SECOND

FIGHT NIGHT 4

JETEŚMY NA...

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket
Ostatnio Widziani
· polonja00:10:34
· uni-prossent01:38:56
· Rafal01:49:16
· LordKazuyaPL02:41:51
· revil9203:47:48
· laware04:23:26
· hacker1809:03:40
· Harrolfo17:37:38
· korrigan17:56:45
· kris49818:40:12

Ostatnio na forum

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ankieta
CZY POSIADASZ WYKUPIONY ABONAMENT PLAYSTATION PLUS







Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.

Mp3 Player


Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

06/09/2010 19:25:06
jak twierdzi ubi jeszcze nie maja kodów..

06/09/2010 16:58:59
czekamy cwaniak Wink

06/09/2010 10:56:52
co do klucza to polski oddział ubisoftu jest taki a nie inny i ja jeszcze nie dostałem kodu więc myśle że są marne szanse - jednak bede pisał - zobaczymy

06/09/2010 10:49:08
już jestem z powrotem Wink

02/09/2010 22:48:43
To uni juz raczej bedzie to z nim musisz gadac. Ja swoj kod juz mam zarezerwowany w Ubisofcie tylko czekam na email.

02/09/2010 21:36:15
13 września chyba...

31/08/2010 20:46:02
one beda chyba w polowie wrzesnia nie?

31/08/2010 19:37:04
moglibyście zkminić kilka kodów do beta ac: brotherhood?

29/08/2010 20:36:02
no to dobrze.

29/08/2010 15:30:37
acha, juz nie powinno tego byc, to było dostepem do serwera


Ostatnie walki:
Brak meczy do wyświetlenia.
...więcej

Zobacz temat
PS3GAMER.PL :: PLAYSTATION3 CORNER :: RECENZJE GIER
 Drukuj temat
RESIDENT EVIL 5 - GOLD EDITION
revil92
#1 Drukuj posta
Dodany dnia lipiec 25 2010 11:58:27
Awatar

MODERATOR


Postów: 15
Data rejestracji: 17.07.10

i29.tinypic.com/2iqlfd4.jpg


Nazywam się Chris Redfield. Zostałem skierowany na misję przez agencję BSAA w Afryce by schwytać niejakiego Ricardo Irvinga. Facet chciał sprzedać broń biologiczną na czarnym rynku lecz moim zadaniem będzie by nie dopuścić aby Irving dokonał transakcji ale w tej misji nie będę sam. Do pomocy skierowano mi Sheve Alamor. Także należy do organizacji BSAA. Przyda się by wpuścili mnie do strefy zamkniętej ponieważ tam ukrywa się Ricardo, a tylko ona może mnie wpuścić.

Wchodząc do strefy od razu widać dlaczego nazywają to czarnym lądem. Powietrze wręcz stoi, a promienie słoneczne aż rażą w oczy. Mój przyjaciel Kirk daje mi wskazówki przez radio gdzie mam się udać twierdzi, że gdy będę gotów mam skierować się na spotkanie z naszym informatorem. Okej, przejdę się trochę po okolicy, mam nawet podręczną mapę więc na pewno się nie zgubię. Ludzie na około przystają i patrzą sie na mnie podejrzliwie, w sumie im się nie dziwie, Amerykanin w tych stronach to rzadkość i na dodatek po co ja im tutaj. Widzę jak w bocznej alejce dwóch ludzi ciągnie jakiegoś mężczyznę. Kawałek dalej grupka mężczyzn wyżywa się na worku dlaczego? Oraz czemu ludzie tutaj są tacy agresywni?. Czuję, że ta misja nie będzie taka łatwa.

Informator daje nam broń oraz udziela kilka przydatnych informacji. Berretta 9mm przyda się, Bóg jeden wie co się tutaj dzieje. Dobrze, że mogę ją zmodyfikować, zrobię by szybciej strzelała, oraz by nie miała takiego odrzutu wtedy będę mógł lepiej i dokładniej celować. Muszę też pomyśleć o szybszym przeładowywaniu bo w czasie akcji na pewno każda sekunda będzie się liczyć. Oczywiście zawsze musi być jakiś problem, by mi nie było łatwo musze mieć pieniądze na modyfikacje ale po drodze na pewno coś znajdę, a o amunicję i tym podobne rzeczy pewnie też się nie będę musiał martwić. Mam nadzieję, że nie będę również musiał używać medykamentów lecz jeśli zaistnieje taka sytuacja, dobrze szukając na coś trafię. W końcu Afryka to ląd gdzie amunicję, granaty, bronie, lekarstwa trzeba ukrywać przed złodziejami oraz stróżami prawa o ile tutaj w ogóle się jakiś znajduje. Na pewno tubylcy w swoich domostwach poukrywali jakieś przydatne rzeczy, trzeba będzie dokładnie sprawdzać w beczkach, pudełkach, szafkach na pewno coś się znajdzie. Gdy już z Shevą zatrzymamy się na odpoczynek możemy wymienić broń, zmodyfikować ją albo zostawić coś w schowku. W razie czego zawsze zostawiamy po sobie ślad by w razie co zacząć od nowa od tego miejsca.

Pierwsze spotkanie z zakażonymi to nie to samo co z zombie. Są bardziej agresywni, atakują w grupach, krzyczą i zachowują się jak opętani. Nie są też głupi. Gdy ukrywaliśmy się w chacie wraz z Shevą wiedzieli jak sprytnie dostać się do środka. Wywarzają drzwi, wybijają okna nawet zdarzało się, że udawało im się wskoczyć na dach i zniszczyć go by tylko przedrzeć się przez sufit do nas. Najbardziej jednak niepokoją mnie ich mutacje, potrafią przybrać różne formy. Zdarza się, że po odstrzeleniu głowy powstaje coś jak macka, cholernie niebezpieczna, występuje też coś typu twardego pancerza na klatce piersiowej oraz głowie i lewej nodze. Skorupa otwiera się i trzeba uważać by nas nie połkneła jeśli to zrobi już jesteśmy w 90% martwi. Występują także latające bestie ale zauważyłem, że ich jest mniej i rzadko ta mutacja występuje. W niektórych miejscach natkneliśmy się wraz z Shevą na uzbrojonych zarażonych! Sprytne chowanie za ścianę i nic nam nie zrobią ale przeważnie rzadko do tego się stosowaliśmy. Hmm ci mieszkańcy zachowują się tak sam jak Ganados, o których poinformował nas Kennedy w swoim raporcie lecz ci są inni nazywają ich Majini. Coś tu śmierdzi.

i30.tinypic.com/352k65l.jpg


Podczas swojej wędrówki napotkam na kilku twardszych nie przyjemniaczków. Widziałem jak ciężarówką wywozili coś na wzór nietoperza, a modliszki. Potrafi latać i poruszać się na lądzie, sądzę że walka z tym nie będzie tak łatwa. Nie mam więcej szczegółów dotyczących tych mutantów ale obawiam się, że po drodze natknę się na jeszcze gorsze maszkary. Są również cwańsi może nie tak groźni ale dają także popalić. Koleś z toporem w stroju rzeźnika oraz wysoki facet w worku na głowie i z piłą motorową. Tych dwóch ma coś niepokolei w głowie.

Skupiłem się na przeciwnikach, broni, lecz mało opowiedziałem o mojej partnerce. Sheva przydaje się w ciężkich sytuacjach. Raz gdy zostałem ranny odrazu przybiegła z pomocą, a kiedy zostałem obezwładniony przez jednego z zakażonych bez zastanowienia go zlikwidowała. Gdy potrzebuje pomocy w przesunięciu jakiegoś obiektu chętnie pomaga. Umie radzić sobie także z bronią. Mądra z niej towarzyszka lecz jeśli zdecydujemy się by nasza przygoda działa się na zasadach prawdziwego życia głupieje i do niczego się nie nadaje. Mam czasem jednak wrażenie, że jest lepsza odemnie tak jak by ktoś nad nią przeją kontrolę. Bez problemu i w każdej sytuacji może się to zdarzyć. W sumie to i dobrze, wtedy łatwiej radzić sobie podczas podróży oraz inaczej się człowiek czuje jak ktoś jest koło niego. Albo może to i to ktoś z daleka jak w grze komputerowej przez internet?

Mówię ciągle tylko o złych rzeczach. Walka, zabijanie, broń lecz musimy także dostrzec piękno tych okolic. Panorama Afryki robi wielkie wrażenie, a klimat jest wręcz namacalny. Światło słoneczne pali w skórę i nawet pięknie wdziera się do budynków. Slumsy, jaskinie, fabryki, jezioro, a nawet statek ma to coś lecz czy tylko ja mam deja vu i gdzieś już to widziałem? Podchodząc również bliżej obiektów miałem wrażenie, że czasem są jakieś takie kanciaste. Nie ważne w czasie akcji wszystko może się pomylić i namieszać, a na dodatek aż dzwoni mi w głowię. Ale nie narzekam na dźwięki gdyż odpowiedni nastrajają mnie na walkę oraz w czasie spokojniejszych przepraw równie dobrze nakręcają.

i30.tinypic.com/125qgi9.jpg


Podsumowując moją wyprawę. Jest ciężka, występuje dużo walki wręcz zawsze coś się dzieje. Nie napotkałem na żadne elementy zagadkowe nom może jedna ale tego nie liczymy więc fani moich poprzednich wypraw mogą być zawiedzeni lecz koszmar się nie kończy i w moich przygodach są jeszcze dwie niespodzianki.

To jeszcze nie koniec. Cztery lata temu ja wraz z moją partnerką Jill dostaliśmy cynk, że w jednej z posiadłości Spencera znajduje się Albert Wesker. Wesker jest jednym z ludzi, którzy zajmują wysokie stanowisko w korporacji Umbrella. Ja wraz z Jill pracowaliśmy w agencji BSAA, która zajmuje się wyłapywaniem ludzi odpowiedzialnych za bioterroryzm. Lecz my mieliśmy także prywatne cele by znaleźć Weskera.

Gdy wchodziłem do willi miałem nieodparte wrażenie, że jest ona podobna do tej z 1998r. W sumie nie ma się co dziwić ta sama willa należy do tego samego gościa Spencera. Na podłodze dostrzegam krew, pioruny pięknie wdzierają się przez okna, słyszę jak ktoś gra na pianinie, a na wyższym pietrze ktoś chodzi, czuję że coś tu nie gra. Widzę zwłoki mężczyzn lecz są one dziwne, ktoś zabił ich rękoma i to w sposób nienaturalny. W willi mamy kilka zagadek by dostać się do jednego z pokoi musiałem znaleźć przedmiot i zagrać na pianinie odpowiednią melodie. Znalazłem również komputer gdzie musze wprowadzić hasło, gdzie na Boga ja znajdę to przeklęte hasło. Napotkałem również na dwa dziwne stwory. Jeden z nich wygląda jak zombie. Gdy nas zobaczy rzuca się do gardła niczym zwierze lecz gdy go odepchniemy pada na glebę niczym placek na podłogę. Dziwne widać, że Spencer lubi eksperymentować na ludziach. Drugi natomiast to mutant z kotwicą. To twardy przeciwnik i bez pomocy partnera ciężko go ubić, a gdy złapie nie ma szans by samemu się uwolnić niezbędna jest pomoc drugiej osoby. Całą misje w willi przeżyliśmy w około godzinę przynajmniej szybko wrócimy do domu lecz został jeszcze ktoś by wypełnić misje do końca, Wesker!

i26.tinypic.com/2vkajx2.png


Druga przygoda opiera się historię Jill i Josha. Dzieje się ona w tym samym czasie kiedy ja wraz z Shevą prowadziliśmy wyścig za Weskerem. Jill opowiadała, mi że aby spotkać się z nami wraz z Joshem przeprawili się przez prawdziwy poligon. Dużo akcji, strzelania zupełnie inaczej niż w naszej wyprawie do Spencer Estate. Chcieli dostać się do wierzy komunikacyjnej by przekazać nam wiadomość na temat Weskera. Ich przygoda jest bardziej skierowana dla fanów dużej jatki. Dotarcie do wierzy zajęło im około jednej godziny.

Po zaliczeniu przygód zostaje nam jeszcze walka z majin w odpowiednich lokacjach możemy to robić sami lub z kimś u boku. Wykręcamy możliwie jak największy wynik by potem chwalić się innym jacy jesteśmy dobrzy.

No i w sumie to wszystko. Afryka żegna się z wami tak samo i ja. Pamiętajcie, że zawsze można wrócić do moich przygód. Co prawda dla mnie to nie są aż tak dobre lecz i ja czasem powspominam ten koszmar gdyż jest godny polecenia. Moją wyprawę oceniam następująco:

Na plus:
-Dużo broni
-Powracają znane postacie
-Klimat
-Wygląd Afryki zachwyca
-Sporo akcji

Minus:
-Odtwórczość
-Mało QTE (lecz to kwestia gustu)
-Z bliska otoczenie wygląda na uproszczone

Pamiętajcie, że koszmar nigdy się nie kończy.


i31.tinypic.com/23r1e3d.jpg

Edytowane przez revil92 dnia lipiec 25 2010 12:02:42
Big fan serii Resident Evil cwaniak
Mój blog Wink
http://forum.cdac...=1427&
 
korrigan
#2 Drukuj posta
Dodany dnia lipiec 25 2010 20:54:36
Awatar

MODERATOR


Postów: 78
Data rejestracji: 30.06.09

Bardzo ciekawa recka fajnie się czyta jak książkę.
 
revil92
#3 Drukuj posta
Dodany dnia lipiec 25 2010 21:42:25
Awatar

MODERATOR


Postów: 15
Data rejestracji: 17.07.10

Dzięki starałem się ją pisać nie tak jak przeważnie "oklepanie", trzeba czasem spróbować czegoś innego Wink
Big fan serii Resident Evil cwaniak
Mój blog Wink
http://forum.cdac...=1427&
 
Rafal
#4 Drukuj posta
Dodany dnia lipiec 26 2010 00:50:20
Awatar

ADMINISTRATOR


Postów: 171
Data rejestracji: 21.06.09

Recka fajna, ale fajnie by bylo gdybys nastepnym razem trzymal sie takiej formuly pisania jak doytchczas Wink
i50.tinypic.com/s16vtd.jpg
i45.tinypic.com/35na5op.gif
i49.tinypic.com/k3vfpz.png
 
revil92
#5 Drukuj posta
Dodany dnia lipiec 26 2010 09:37:02
Awatar

MODERATOR


Postów: 15
Data rejestracji: 17.07.10

Z uni-prossent wszystko się dogadałem i się zgodził na taką Smile Ale w następnych będę się trzymał (może) cwaniak
Edytowane przez revil92 dnia lipiec 26 2010 19:55:54
Big fan serii Resident Evil cwaniak
Mój blog Wink
http://forum.cdac...=1427&
 
Przeskocz do forum: