THE CREW – RECENZJA

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Nowa generacja boryka się z problemem dobrych gier wyścigowych które dadzą ulgę i zadowolenie fanom sportów motorowych, PS4 posiada NFSa, świetne Driveclub które nadal boryka się z problemami odnośnie gry sieciowej no i teraz THE CREW. Czy ten tytuł jako przyszywany spadkobierca Test Drive Unlimited da radę i zadowoli wygłodniałych graczy ?? To postaram wam się opisać w kolejnych akapitach tej recenzji.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Zabawę z THE CREW zaczynałem dwukrotnie poprzez betę która była zapowiedzią dla wszystkich zainteresowanych oraz jak przystało na testy beta sprawdzianem przed premierą. Wiemy ze tytuł to tytuł oparty na trybie multiplayer, nie mamy tu singla więc wszystko co się dzieje w grze dzieje się na serwerach ubisoftu, po wtopie z Driveclubem ubi raczej nie chciało dopuścić do podobnego błędu bo ich gra nie była by grywalna nawet w najmniejszym stopniu. Co do problemów z serwerami natrafiłem już podczas jednej i drugiej bety które skończyły się dla mnie bardzo szybko, miałem możliwość zagrania prologu lecz po nim utkwiłem w garażu i zostałem już na pobieraniu bliżej nieznanego mi contentu z serwera. Mój przykład to tylko ułamek bo praktycznie cała reszta posiadaczy owej bety mogła grac w grę normalnie więc uznałem to za potkniecie a przez fakt iż były to testy nie miałem do nikogo pretensji.

W grze znajdziemy lekko zarysowaną linię fabularną którą w pewnym stopniu mogliśmy poznać podczas zabawy z betą. Wcielamy się w kolesia Alexa Taylora który trafia za kratki uwikłany w zabójstwo swojego brata, wysoko postawionego członka klubu zajmującego się nielegalnymi wyścigami. Z więzienia wyciąga nas agentka Zoe która proponuje zawarcie układu w którym my jako bohater bylibyśmy wtyczką i za zadanie mielibyśmy zdemaskowanie skorumpowanego agenta FBI. Sama fabuła jest stosunkowo prosta i łatwa w przewidzeniu, można było by jej użyć w wielu innych odłamach rozrywki bo jest oparta na niezdartym schemacie znanym nam od lat.

Podstawą THE CREW jest otwarty świat, z jednej strony to ogromny plus a z drugiej strony ogromne ograniczenie rzutujące na inne aspekty gry. Tytuł daje nam możliwość poznania całych stanów od zachodniego po wschodnie wybrzeże, od Nowego Yorku po Las Vegas i to jest fajne. Przejechanie z jednego końca na drugi może zając nam nawet godzinę (realną) co jest świetnym wynikiem jak na tego typu tytuł. Jednak zaraz obok tego idą minusy o których wspomniałem, co prawda to małe minusiki ale jednak. I tak oto otwartość świata pobiera dużo mocy konsoli, gra musiała być tak zrównoważona aby wszystkie aspekty nie ucierpiały i były jak najbardziej dopracowane. Pierwsze potknięcia można zobaczyć w oprawie graficznej która musiał być lekko „przyhamowana”. To samo dotyczy się całego otaczającego nas świata, niestety ale jest ono puste (prawie) jak na lekarstwo szukać tu przechodniów żyjących własnym życiem. Auta jadące z przeciwległych pasów po prostu poruszają się liniami zwykłego skryptu i zajechanie im drogi czy nawet spowodowanie kraksy niczym nie skutkuje, po prostu przecięliśmy skrypt i musimy się z niego usunąć aby auta ruszyły dalej. Prawie jak w pierwszych need for speedach które posiadały to samo.

Opowieść w THE CREW to około 30 godzin zabawy na które składa się 65 misji fabularnych, ale nie to jest tu najważniejsze. Tak samo jak w FAR CRY to misje poboczne i eventy odblokowywane poprzez granie są tu sercem rozgrywki, misje poboczne to kolejne 30 jak nie więcej godzin czystego ścigania się co jest fenomenem i co najważniejsze czymś czego potrzebowali gracze posiadający nowa generację. W grze znajdziemy także znajdźki jako umilacze czasu które pozwolą zdobyć nam dodatkowe auta których nie znajdziemy u dealerów samochodowych.

Aspektem który jest tu bardzo ważny a przez wielu graczy może być odbierany różnie to model jazdy, to co zaoferowali nam twórcy podczas bety nie było dla mnie czymś ciekawym. Fakt model typowo arkadowy więc nie oczekiwałem tu symulacji ale auta były za ciężkie a w jeździe poza drogą ślizgały się niczym łyżwiarz na lodowisku. Dla jednych będzie to plus dla innych minus tak jak zawsze jeśli mowa o aspekcie sterowania.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Bardzo fajnym elementem jest możliwość rozbudowywania, ulepszania i zmiany naszych aut. THE CREW posiada licencje na wiele znanych marek od Japończyków po Amerykańce więc każdy znajdzie tu coś dla siebie, każde zdobyte auto możemy ulepszyć lub zmodyfikować tak jak jest to nam potrzebne. Np do Mustanga możemy dodać szersze opony offroadowe, większe resory i elementy do jazdy po szutrze aby zrobić z niego pojazd na wszystkie rodzaje dróg. Oczywiście każda zmiana wiąże się z wydanymi funduszami i zmiana właściwości auta, przecież nie muszę wam tłumaczyć że auto stworzone pod offroad nie będzie miało szans z autami wyścigowymi na drodze i vice versa.

THE CREW to tytuł mocno nastawiony na elementy MMO, widać to przede wszystkim po tym jak dużo misji pobocznych będziemy musieli wykonać aby podejść do niektórych misji fabularnych w sensownym aucie. Jesteśmy troszkę zmuszani do grindowania ale wielu z nas będzie to na rękę bo daje to dużo frajdy.

Aspekt graficzny ubolewa i to widać, wielkość gry nie pozwoliła twórcom na poszalenie w tym wątku przez co dostaliśmy grę która wygląda zaledwie dobrze. Nie ma tu niczego co by nas zamurowało chociażby tak samo jak efekty pogodowe i zachowanie się kropel wody w driveclubie. Dodatkowo tekstury które momentami klują nas w oczy to minus, mamy tu trochę niedociągnięć ale jakoś specjalnie nie będę się nad tym rozpisywał. To samo dotyczy elementu dźwiękowego, oprawa jest bo jest – radio w grze po prostu coś tam sobie plumka i mnie osobiście znudziło po kilku godzinach słuchania na okrętkę tego samego.

Podsumowując THE CREW to dobry, mocno rozwinięty tytuł na nową generację. Fajnie że dostaliśmy tak otwarty świat i tak dużo swobody w zabawie, jednak od razu widać że twórcy chcieli troszkę za dużo przez co nie mogli pozwolić sobie na wszystko. Są tu elementy które kuleją i są takie które dają nam dużo frajdy, ogólnie jest dobrze dla tego ten tytuł zasługuje na mocną 8kę.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

The Verdict

8Great