GRAN TURISMO SPORT – RECENZJA

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Na nowe Gran Turismo czekaliśmy bardzo długo bo aż cztery lata. Każdy fan motoryzacji i całej serii nie mógł doczekać się tej części pomimo faktu że od samego początku budziła kontrowersje. Ja jako fan jednego i drugiego byłem bardzo ciekawy efektu końcowego i jestem troszkę rozerwany. Czemu ?? na te i kilka innych pytań postaram się odpowiedzieć w poniższych akapitach. Zapraszam do naszej recenzji Gran Turismo Sport.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Każdy z troszkę starszych graczy pamięta że aby rozpocząć zabawę w Gran Turismo musieliśmy zacząć od testów. Niczym na kursie prawa jazdy bawiliśmy się w hamowanie, wchodzenie i wychodzenie z zakrętów itd. W Sporcie jest zgoła inaczej, tutaj testy które też są dostępne (chyba tylko z sentymentu) nie pozwalają nam na nic, no może jedynie zapoznać się z grą oraz zdobyć pierwsze auta. A to wszystko dlatego że nie mamy tu trybu offline i wyścigów których było pełno w poprzednich odsłonach. Początkowo gra jest dość nieczytelna bo tak naprawdę nie wiemy gdzie mamy się udać aby po prostu zacząć grać.

Po przejściu wszystkich możliwych tutoriali, instruktaży co możemy a czego nie, powstaje pytanie co tak naprawdę chcemy zrobić w tej grze. Oczywiście ścigać się, ale w tym pomoże nam zaledwie tryb on-line czyli najzwyklejsze lobby i co najśmieszniejsze to jest główny tryb całej gry. Nie będę opisywał wam jak wygląda lobby i co możecie w nim robić, bo to wie każdy z nas, tak więc postaram się opisać inne tryby które znajdziemy w grze. Mamy ich trzy a najciekawszym jest tryb Sport ale zacznijmy od początku. Są to tryb Kampanii, Szybkiej gry (jedyny tryb który działa bez podłączenia do sieci!) oraz wspomnianego Sportu. Kampania to zbiór testów, wyzwań i praktyk które uczynią z nas lepszego kierowcę. Zaliczenie wszystkiego co tu mamy to kilka dobrych godzin, a wyżyłowanie na złoto jak zawsze nie należy do najłatwiejszych. Tryb Szybkiej gry to jak zapewne się domyślacie, pojedyncze wyścigi, próby czasowe i driftu czy wyścig na podzielonym ekranie oraz tryb VR dla posiadaczy gogli. Tryb Sport to codzienne wyścigi oraz puchary które mają swój start w konkretnym dniu. Po wpisaniu naszego maila dostajemy dostęp do wyścigów oraz kalendarza spotkań. Ten tryb wydaje się najciekawsze bo ten sam lub bardzo podobny mieliśmy już w piątej części i dawał on mnóstwo frajdy. Jednak faktem jest że wszystkie te tryby zostały potraktowane troszkę po macoszemu i wydają się niedopracowane. Widać od razu że wiele aspektów gry będzie rozbudowywane przez wiele miesięcy, co z jednej strony jest bardzo dobre, z drugiej zaś dziwi czemu tak się stało.

Tutaj po tym wszystkim przechodzimy do głównego trybu gry jakim jest lobby czyli gra on-line. Każdy kto miał styczność z tym trybem w dwóch poprzednich odsłonach wie jak on wygląda i co oferuje. Każdy z graczy może założyć pokój, w którym będziemy się ścigać na określonej trasie, określonym autem z konkretnymi parametrami, dla zabawy lub na poważnie etc. Nic nowego. My także możemy założyć swój pokój do którego będą dołączać gracze z innych krajów, którzy z kolei będą musieli spełnić nasze warunki aby móc uczestniczyć w tym i kolejnych wyścigach. Ale wszystko to co mówię jest oczywistą oczywistością. Brakuje tu nowości i czegoś co powiedziało by nam jasno i otwarcie zobaczcie to GT Sport, to tutaj widzimy jakość i markę.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Gran Turismo Sport jako wyścigi ekskluzywne na PS4 jest drugim tytułem pod kątem jakości i dopracowania w gry jakie grałem na PS4. Pierwszym jest Driveclub który jak dla mnie na tę chwilę jest najlepszą grą wyścigową na PS4. GT Sport za bardzo nastawione jest na on-line i przez to zawiera wiele blokad które nas zdziwią. Są to oczywiście minusy o których muszę wspomnieć bo nadal wielu posiadaczy konsol nie ma ich podpiętych pod neta. Tutaj poza głównym trybem gry podstawowym minusem jest zapisywanie stanów gry, niestety nie zrobimy tego bez podłączenia do internetu. Wszystkie nasze dane, auta i osiągnięcia zapisywane są na serwerach co jest totalnym absurdem, bo niestety wiemy nie od dziś jak działają serwery poszczególnych gier i co może się z nimi wydarzyć. W grze nie uświadczymy płynnym zmian pogody, nasi oponenci nadal nie grzeszą inteligencją, a gra na siłę będzie chciała prowadzić nas za rączkę na każdym zakręcie. Po spędzeniu kilkudziesięciu minut na ustawianiu „ulepszaczy” jazdy. Możemy wziąć się za kilometry które oferuje nam gra.

Graficznie Gran Turismo Sport to majstersztyk, zdecydowanie w wielu płaszczyznach tego aspektu jest to najlepiej wyglądająca gra wyścigowa na rynku. Jednak trzeba pamiętać że już Driveclub dawno temu pokazał co tak naprawdę może dać nam PS4, a czego tu nie uświadczymy. Gdybyśmy połączyli niektóre rozwiązania z Driveclub z tym co dostaliśmy w GT Sport, to byłaby to najlepiej wyglądająca gra wyścigowa ever. Pieczołowitość szczegółów jaką możemy zobaczyć przy każdym modelu auta to fenomen, jak zawsze twórcy z Polyphony Digital dali radę i stworzyli najlepiej odwzorowane auta jaki możemy sobie tylko wymarzyć. Wnętrza aut to już druga strona medalu i nie zawsze jest wszystko to co powinno być, jest dość ciemno przez co wiele elementów ubolewa nad detalami. Trasy wyglądają dobrze, są bardzo dobrze przeniesione do gry (mowa o trasach które istnieją naprawdę) i nie ma tu się do czego przyczepić, więc zaliczam to na plus. Wielu recenzentów płakało nad modelami drzew itd., jak zawsze jestem odmiennego zdania. Przy jeździe z takimi prędkościami skupiam się na trasie i horyzoncie przede mną, nie interesuje mnie model drzewa które mijam z trzema cyframi na blacie. Ale aby być sprawiedliwym, faktem jest że ten aspekt zawsze był traktowany przez twórców po macoszemu. Być może faktycznie twórcy mogli by bardziej przyłożyć się do tych modeli ale tak naprawdę 90% graczy nawet nie zwróci na to uwagi.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Aspekt muzyczny to jak zawsze bajka. Przekrój utworów powala i z pewnością trafi do każdego. Każda trasa i każdy moment w menu może być umilony muzyką klasyczną lub mocnym tupnięciem drumnbassu. Każdy z utworów jest odtwarzany losowo i wielokrotnie idealnie wpasowuje się w kolejny wyścig w którym bierzemy udział.

Podsumowując GRAN TURISMO SPORT to według mnie tytuł niepełny, nie zawiera wszystkiego tego do czego przyzwyczaili nas twórcy z Polyphony Digital. Od samego początku wiedzieliśmy że tytuł będzie nastawiony na tryb on-line, jednak brak porządnego trybu dla jednego gracza to cios prosto w serce. Garaż jest mocno zubożały względem poprzednich części ale być może to akurat jest dobre, bo zdobywanie ponad 1000 aut dla wielu było wyzwaniem nie do pokonania. Gra jest piękna i gra się świetnie, ma bardzo dobry model jazdy i warto w nią zagrać. Ale faktem jest że nastawiona jest na DLC a to nie trafia do każdego.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Grę do recenzji dostarczyło Sony Interactive Entertainment Polska.

The Verdict

7Good