DIRT RALLY 2.0 – RECENZJA

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Gry wyścigowe to jedne z moich ulubionych, podchodząc do tego tytułu, byłem nastawiony na konkretny gameplay i konkretną zabawę. Przy pierwszych zapowiedziach tego tytułu, byłem pewny że powróci jedna z najlepszych serii off-roadowych w które przyszło nam pograć. Pierwsze godziny, pierwsze zetknięcie z grą i co ?? Otóż zderzenie ze ścianą…. sprawdźcie jaką….

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Seria DIRT jak i wszystkie poprzednie to jedna z flagowych serii od studia Codemasters. Gdyby nie ta seria to studio praktycznie by nie istniało, a gracze nie kojarzyli by tych Anglików z innych gier (pomimo faktu że stworzyli chociażby TOCA Race Driver). DIRT to seria która kontynuuje świetny start tej marki od momentu pojawienia się Colin McRae Rally na pierwszym PlayStation, Historia marki jest tak kręta jak było życie Colina i to właśnie jego śmierć spowodowała znaczne zmiany w tej serii.

DIRT który pojawił się w 2016 roku swoją zawartością zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko, twórcy mieli nie lada orzech do zgryzienia bo gracze właśnie oczekiwali czegoś takiego jak Dirt. Druga część o której tutaj piszemy walczy o gracza i zdecydowanie idzie jej to bardzo dobrze ale powróćmy do początku czyli do zawartości jaką zaoferowano nam przy tej grze. Wielu graczy przed rozpoczęciem zabawy z każdą grą wyścigową, zadaje sobie pytanie czy jest to tytuł nastawiony bardziej na symulację czy może na arcade. Dirt 2.0 zdecydowanie skłania się ku symulacji i to widać w pierwszych wyścigach w których będziemy brać udział (mówię o trybie kariery). Gra momentami jest naprawdę wymagająca i zdarzyło mi się rezygnować z wyścigu ze względu na brak możliwości ukończenia go (wyścig w nocy ze zbitymi lampami = koniec). Niektórzy twierdzą że poziom symulacji jest lżejszy od tego znanego nam z pierwszej odsłony i faktycznie coś w tym jest, choć wielokrotnie zadawałem sobie pytanie czy faktycznie tak jest, zdecydowanie gracze wymagający czegoś więcej niż tylko jazdy na pierwszym miejscu znajdą tu coś dla siebie.

Poziom trudności widać także w zachowaniu się samych pojazdów, jest ich wiele i są różne co powoduje że każdy prowadzi się inaczej. Jeśli dojdziemy do momentu w którym ogarniemy całe sterowanie, to i tak pozostanie nam jeszcze walka z trasą i jej nierównościami (o czynnikach takich jak mokra nawierzchnia, żwir itd. nie wspominam). Wypadanie z trasy to standard z którym będziemy musieli się pogodzić lub mocno zwolnić, co oczywiście będzie wiązać się z dalszymi pozycjami. Momentami będziemy walczyć o setne sekundy i tutaj należy się ogromny plus dla twórców bo właśnie takie smaczki powodują że gra jest świetnie odbierana. Pomiędzy os-ami poza naprawami, możemy pobawić się z tuning i zakupić większe doładowanie silnika, mocniejsze hamulce lub sztywniejsze zawieszenie a to dopiero początek. Oczywiście zwiększenie mocy i wytrzymałości auta nie zawsze będzie równać się wygranej więc zimne myślenie jest tutaj jak najbardziej wskazane. Wszystkie naprawy w zależności od zużycia danej części są ograniczone czasowo, ale tego mogliśmy się spodziewać, bo jest to obecne w innych grach z tego gatunku. Wszystkie ulepszenia odblokowujemy oczywiście przez przejechane kilometry, tak więc nie zawsze odblokujemy największe ulepszenie w danym aucie.

Twórcy dali nam możliwość zabawy w kilku podstawowych trybach gry. Pierwszym oczywiście jest tryb kariery (rajdowa lub rallycrossowa), tryb szybkiego wyścigu pojedynczego i dla zabawy towarzyskiej. Tryb Rallycross czy tryb online. Wszystkie tryby są dobrze wyważone i każdy daje satysfakcję. W grze twórcy udostępnili nam około 50 pojazdów, od starszych typu Lancia Delta czy VW Golf po najnowsze kilkuset konne potwory znane z telewizji i torów wyścigowych. Jak wspominałem zróżnicowanie jest spore i nauczenie się każdego z aut będzie sztuką, tą sztukę będziemy mogli szlifować na torach od Australii przez Polskę po Stany Zjednoczone. Warto wspomnieć o licencji FIA która tutaj funkcjonuje w pełni, więc fani będący czynnymi obserwatorami zauważą wiele wspólnego z prawdziwymi torami.

Graficznie Dirt Rally 2.0 wymiata, zdecydowanie jest to najlepiej wyglądająca gra wyścigowa, skupiająca się na off-roadzie i wyścigach nie torowych. W kwestii wyścigów torowych wiadomo jak wygląda sprawa, ale tutaj zdecydowanie gra potrafi zadziwić. Każdy z torów, w każdym kraju cechuje się swoją stylistyką i wygląda to bardzo dobrze, biorąc pod uwagę konkurencję w postaci chociażby serii WRC, tytuł zdecydowanie wychodzi na czoło i deklasuje inne gry. Muzycznie tytuł wypada bardzo dobrze ale w tak prostym aspekcie dla tak doświadczonego dewelopera to pikuś. Każdy z samochodów, bez znaczenia na markę czy wiek brzmi tak jak powinien, każda trasa tętni życiem i czuć tam faktycznie kibiców co buduje fajny klimat. Ogromnym plusem jest polski lektor lub jak kto woli pilot, jakość może nie jest ta którą oferuje SCEP ale i tak jest świetnie. Kwestia audio pod kątem utworów także daje radę i nie będę tu się rozpisywał nad tym bo nie ma nad czym. Możemy spodziewać się dobrego zestawu i taki dostajemy.

Podsumowując DIRT RALLY 2.0 to najlepsza gra wyścigowa, skupiająca się na rajdach i off-roadzie która w tej chwili jest na rynku. Zdecydowanie must-have dla każdego fana motoryzacji i sportów motorowych. Praktycznie każdy aspekt, pomimo kilku niedociągnięć jest dopracowany i daje mnóstwo satysfakcji. Cała gra budzi dość duże emocje ale co najważniejsze daje mnóstwo funu i to ogromny plus. Momentami ciężko się oderwać a to tylko świadczy o tym że twórcy sprawili się na medal. Zdecydowanie polecam każdemu posiadaczowi PS4 bo warto mieć taki tytuł w swojej kolekcji.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

The Verdict

9Amazing