DEATH STRANDING – RECENZJA

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Kolejna gra Hideo Kojimy musiała zwiastować zmiany w branży, kolejny przełom bo tak postrzegane są produkcje tego producenta. Hideo Kojima od zawsze nie wiadomo dlaczego był postrzegany jako wyrocznia naszej branży, a jego produkcje jako wyznaczniki całkowicie nowej jakości. Faktem jest że każdy Metal Gear był świetny i zawsze zawierał coś co powodowało że fani marki byli zadowoleni i znajdowali w nim wiele nowości. Faktem też jest to że przez lata ekskluzywności na PlayStation Hideo Kojima stworzył sobie markę i dał radę wyciągnąć ze współpracy z Sony wszystko co tylko mógł. Mowa tu o przede wszystkim o jakości swoich produkcji. Ale jak jest z najnowszym jego dzieckiem jakim jest Death Stranding ?? Czy ponownie możemy być pewni wspomnianej jakości ??

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Jak zawsze aby dobrze zacząć recenzję, musimy wam ujawnić kilka szczegółów na temat fabuły, czyli tego co tygryski lubią najbardziej. Jeśli jesteście fanami Kojimy to mniej więcej wiecie czego możecie się spodziewać, jeśli nie to z pewnością będziecie mocno zakręceni przez pierwsze kilka godzin zabawy. Twórcy Z Kojima Productions przedstawili nam tu wizję niedalekiej przyszłości w której jesteśmy osamotnieni a ludzkość została mocno zmniejszona. Na świecie wydarzyło się wiele niewyjaśnionych zdarzeń, w tym seria wybuchów które rozpoczęły pojawienie się zjawisk nadprzyrodzonych. Owe zjawiska to tytułowe Death Stranding i zaczynają się od zwykłego deszczu …. Anomalie jakie ze sobą niosą to błyskawiczne starzenie się rzeczy na które spadnie ów deszcz, kolejną anomalia jest pojawienie się niewidocznych istot (bardzo przypominających psycho mantisa z MGSa) które chcą wciągnąć naszą postać do innego wymiaru…

Ale być może zadacie sobie pytanie, gdzie tu fabuła ?? Gdzie linia którą będę mógł podążać i z godziny na godzinę odkrywać co mają do zaoferowania twórcy. Otóż Death Stranding jest inne w każdym wymiarze, nawet w tym. Tytuł ukazuje tak naprawdę powiązania i połączenia życiem a śmiercią, ciągłą wędrówką do celu i tym jak samotni jesteśmy w dzisiejszym świecie.

Całe życie na świecie zostało skupione wokół osad które zarządzane są przez organizację Bridges, to kolejny bardzo ważny aspekt gry. My jako główna postać pracujemy jako kurier właśnie dla tej organizacji, czemu kurier ?? Czemu właściwie to ludzie przenoszą paczki a nie pojazdy ?? Przez wspomniany wcześniej opad temporalny który jak już wiecie postarza ludzi oraz maszyny w ułamku sekundy. Sam Porter Bridges to osoba wyjątkowa, jako jedyna z niewielu może powrócić do świata żywych po śmierci, oraz cierpi na DOOMS czyli możliwość wyczuwania zbliżających się wynurzonych.

Rozpoczynając zabawę poznajemy kilka bardzo ważnych postaci, zaczynając od prezydent stanów zjednoczonych która na łożu śmierci zleca nam bardzo ważną misję, a raczej cel. Mowa tu o rekonstrukcjoniźmie ameryki polegającym na połączeniu najważniejszych punktów UCA. Aby to zrobić będziemy musieli przejść prawie całe stany zjednoczone, od wschodniego wybrzeża aż do Pacyfiku. Aby nie było za kolorowo, poza największymi przeciwnikami czyli wynurzonymi, na naszej drodze staną także MUŁy czyli inni kurierzy oraz separatyści Homo Demens pod dowództwem Higgsa o których więcej dowiecie się z samej gry.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Fabularnie jest bardzo mocno i zarazem bardzo dziwnie. Hideo Kojima wiele potrafi i tego nikt nie zaprzeczy, ale z drugiej strony, wiemy że potrafi nieźle odlecieć i wiele informacji wydaje się zbędnych. Nie inaczej jest w Death Stranding.

Kolejnym najważniejszym aspektem w grze jest rozgrywka, która skupia się na przemieszczaniu z punktu a do punktu b. Wędrówka o której wspomniałem wcześniej i aktywowanie kolejnych punktów UCA wiąże się z dostarczaniem paczek. Aby móc aktywować owy punkt poza przesyłką będziemy musieli posłużyć się specjalnym kluczem przypominającym usb. Ciekawostką jest że owa podróż jest oczywiście długa, ale nie tak długa jak powinna być. Mówię tu o skali, tego ile idziemy a ile faktycznie na mapie przeszliśmy. Zastosowano tu lekkie oszustwo ale z drugiej strony jeśli odległości miały by być w skali 1:1 to z pewnością po dostarczeniu pierwszej przesyłki wyłączalibyśmy konsolę a gra wędrowała by na półkę.

Jako kurier oczywiście jesteśmy wyposażeni w sprzęt który nam to umożliwi, w tym przypadku chodzi o plecak który ma możliwość trzymania wielkich ilości metalowych skrzynek z zawartością. Momentami aż uśmiejemy się z tego co nosimy na plecach, jednak wiąże się to z kolejnym bardzo dopracowanym aspektem gry. Fizyka bo to o niej mowa aż zwala z nóg, dosłownie i w przenośni. Jeśli przesadzimy z wagą naszego bagażu Sam będzie się chwiał i wywracał, co z kolei wiąże się z uszkodzeniem paczek a to z kolei z gorszym wynikiem przy zakończeniu dostawy. Każda zakończona dostawa daje nam szereg punktów umiejętności które wpływają na to jak sam zabiera się do kolejnych paczek, taki troszkę system znany z gier RPG.

Otoczenie jest dość jałowe, przypomina troszkę wyspę wulkaniczną z czarnymi plażami etc, w głąb lądu jest lepiej ale także bardziej stromo i skaliście. Uwarunkowania terenu są ważne bo wpływają na naszą drogę i trudność w dostarczeniu. Negatywne możliwości się piętrzą i poza przeciwnikami to teren może być także naszym przeciwnikiem. Sam idą w wodzie będzie się wychładzał, idąc pod górę lub wspinając się będzie się wyczerpywał co uniemożliwi nam ewentualną ucieczkę. Znane zabiegi z innych gier ale tutaj wypadają jakoś lepiej…

Gra zawiera wiele elementów około growych o których nie chcę wam wiele mówić, bo zdradzę tylko to co jest fajne podczas odkrywania tego co oferuje gra. Zdradzę tylko że chodzi między innymi o budowanie przeróżnych budowli…

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

Jeśli jesteśmy przy budowlach, kolejnym innowacyjnym aspektem gry jest możliwość dzielenia się nimi z innymi graczami, grając jesteśmy cały czas podłączeniu do sieci i możemy na swojej drodze spotkać innych graczy i udostępniać im swoje zasoby, sprzęty etc. Dodatkowo tak jak w MGSV wkradł się tu element społecznościowy, wszystko co napotkamy możemy zalajkować i podziękować graczowi za jego pracę. Bardzo fajny trik mówiący nam że nie tylko my tworzymy świat na nowo. Kojima nazwał ten system Strand i zapewne już niedługo będzie z niego korzystać wiele innych gier (a z pewnością każda kolejna od Kojima Productions)

Death Stranding jest zdecydowanie czymś „innym” w świetle innych gier AAA. Gra bazuje na całkowicie innych i nowych doświadczeniach, nie uświadczymy tu niczego co znamy np. z Call of
Duty. Tutaj rozgrywka jak i cała linia fabularna jest znacznie głębsza i znacznie wolniej się rozwijająca, bardziej trzymająca w napięciu ale nie każdego to usatysfakcjonuje. Wielu graczy właśnie przez to jak twórcy prowadzą nas przez grę, odbije się od niej bo jej po prostu nie zrozumie.

Graficznie Death Stranding to top gier. Zdecydowanie wygląda bardzo dobrze i cały stworzony świat jak i postacie wyglądają wzorowo. Gra działa na silniku od Guerilla Games czyli Decima Engine więc możemy być pewni jakości oprawy graficznej. Ciężko jest tu się rozpisywać nad tym jak dobrze wygląda otaczający nas świat, postacie, budowle itd. Uwierzcie, jest świetnie. Kwestia oprawy muzycznej to kolejny plus tej produkcji. Momentami naszej wędrówce będą towarzyszyć melodie i piosenki które będą potęgować odczucia z gry, pomimo faktu że będą to bardzo spokojne a momentami wręcz kojące rytmy. W aspekcie audio warto wspomnieć o polskiej wersji językowej, która tutaj jest zaimplementowana w całości. Wielu recenzentów trzyma się śmiesznej tezy że polskiego dubbingu nie da się słuchać i muszą zmieniać go na angielski. To bzdura, polski dubbing tak jak większość już od czasu PS3 są na bardzo wysokim poziomie i zdecydowanie cieszą ucho.

Podsumowując Death Stranding to bardzo dobry tytuł, tytuł godny polecenia i powiem to czego inni nie mówią, jest nie dla każdego. Tak tak, nie ma gry dla każdego i ta właśnie taką jest, a to za sprawą przede wszystkim zawiłości i tego jak prowadzą nas przez nią twórcy. Hideo w wielu momentach znowu poleciał wysoko ponad chmury, ale ponownie stworzył coś niesamowitego. Czy będzie to gra lub seria która tak jak MGS zawładnie sercami graczy ?? Raczej nie, ale warto zagrać w ten tytuł bo obcowanie z nim to niecodzienne doświadczenie.

 photo 1a19d174-9852-40df-ba42-517d8d605bf6_zpsae7a01a9.png

The Verdict

9Amazing